poniedziałek, 6 marca 2017

Edynburg - kilka ujęć z zamku, ogrodu botanicznego i muzeum zabawek


Dziś przygotowałam dla Wam fotorelację Edynburga z roku 2013. Zobaczycie między innymi piękne widoki na miasto z zamku, kilka ujęć samego zamku od środka, szklarnię, która znajduje się w ogrodzie botanicznym oraz muzeum dzieciństwa, w którym oczywiście znajduje się dużo więcej zabawek aniżeli ja mam zdjęć. Do ogrodu botanicznego wybiorę się w najbliższym czasie, o ile tylko pogoda pozwoli i wtedy z pewnością na blogu ukaże się osobny post, by poświęcić mu większą uwagę. 


niedziela, 5 marca 2017

W drodze na Skye - Szkocja

 W 2012r. pierwszy raz wybrałam się na północ Szkocji. Musiałam koniecznie zobaczyć te wszystkie bajeczne  krajobrazy, które oglądałam na internecie. Chciałam się przekonać, czy faktycznie jest tam tak pięknie jak mówili ludzie. I wiecie co? Od tamtej pory, co najmniej raz w roku robię sobie wycieczkę na północ Szkocji. Za każdym razem zobaczę coś nowego i zawsze jestem zachwycona widokami. Każda pora roku ma swoje uroki - choć zimą tam jeszcze nie byłam. Latem jest cudownie zielono, a jesień zachwyca swoimi kolorami.  Co tu dużo mówić, zapraszam na letnie fotorelacje.  

Zanim jeszcze zaczniecie oglądać zdjęcia, dam Wam jedną małą radę. W Szkocji pogoda w ciągu dnia potrafi zmienić się kilkakrotnie. Wychodzisz jest słonecznie, a za chwilę spotyka Cię deszcz (oczywiście niekoniecznie). Zatem polecam do auta wrzucić co nieco na przebranie się, coś przeciwdeszczowego, coś cieplejszego jak również coś lekkiego gdyby zrobiło się gorąco. U mnie się to sprawdza w stu procentach.                                                              
                                                                        2012r.


sobota, 4 marca 2017

Szkocja w obiektywie turystów cz.2 ( Loch Lomond & The Trossachs National Park )

W roku 2015 odwiedziła mnie moja siostra wraz z rodziną. Tym razem pogoda im dopisała i zobaczyli dużo więcej pięknej Szkocji, niż w roku 2009.  Zdjęć z ich pobytu mam dość sporo, tak więc dzielę je na dwa posty. Dziś pokażę Wam ich wycieczkę do Loch Lomond & The Trossachs National Park. 

A jak wspomina Szkocję moja siostra? Kilka słów od niej:

piątek, 3 marca 2017

Szkocja w obiektywie turystów cz.1


W 2009 roku odwiedziła mnie moja siostra ze swoją rodziną. Był to deszczowy sierpień, a do tego połowę ich pobytu spędziłam w szpitalu. Swoją pierwszą wizytę w Szkocji, spędzili zatem głównie w jednym mieście. Jednak deszcz nie był im groźny i ciągle wymykali z domu na spacery :) Przez ten czas zaprzyjaźnili się z parasolkami i oswoili się do noszenia kurtek przeciwdeszczowych. Jedynym wypadem za miasto była wycieczka, typowo na zakupy do Dundee. Przejechaliśmy się się pociągiem - bardzo lubię nimi podróżować w Szkocji i chyba moi goście również byli zadowoleni. Zapytałam się wczoraj mojej siostry czy po tamtym pobycie nie zrazili się pogodą oraz czy planowali wrócić jeszcze do Szkocji. Odpisała mi, że bardzo chcieli wrócić. I wrócili kilka lat później. Trafili na piękną pogodę i zobaczyli piękną, słoneczną Szkocję. Ale z tego pobytu pokażę Wam zdjęcia następnym razem. Poprosiłam moją siostrę o napisanie kilku słów dla Was  i oto co otrzymałam w wiadomości:

czwartek, 2 marca 2017

Blair Drummond Safari and Adventure Park ( Stirling, Szkocja )


Sezon na wycieczki się jeszcze u mnie nie zaczął. Postanowiłam więc pokazać Wam troszkę zdjęć z poprzednich lat. Zacznę od Blair Drummond Safari and Adventure Park. Przez wszystkie lata, od kiedy mieszkam w Szkocji, w Safari Park byłam dwa lub trzy razy. Zdjęcia mam z dwóch wizyt. Jest to interesujące miejsce na spędzenie nawet całego dnia. Jest tu mnóstwo zwierząt, są pokazy lotów ptaków, są karuzele, place zabaw oraz miejsca przeznaczone na grillowanie.  Tych atrakcji jest dużo więcej - i z pewnością od ostatniego razu, jak ja tam byłam, dużo się zmieniło. Tak więc jeżeli macie ochotę zobaczyć czego można się spodziewać odwiedzając Safari Park odsyłam na oficjalną stronę tego miejsca kliknij tu

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Kiermasz świąteczny w Edynburgu - Szkocja

Biało nie jest, ale nie da się ukryć, że to już grudzień. W Szkocji w tym roku strasznie wcześnie zaczął się szał świąteczny. W sklepach już w zeszłym tygodniu widziałam do kupienia żywe choinki. I tak się zastanawiałam w jakim stanie taka choinka będzie w Wigilię. My zawsze ubieramy dwa tygodnie wcześniej ( i tak uważam, że to za wcześnie ) i powiem szczerze, że szybciej bym się nie zdecydowała na zakup choinki. Prezenty mam już gotowe, w tym tygodniu zrobię porządki świąteczne, a w weekend pieczenie pierników i ubieranie choinki. Później już tylko pozostanie czekanie na święta i zrobienie listy dań - choć tu pewnie nic się nie zmieni i będzie tradycyjnie :)
W weekend pojechaliśmy z rodziną do Edynburga na kiermasz świąteczny. Specjalnie wybraliśmy się porą popołudniową, by być tam jak się ściemni. Piękne oświetlenia tworzą cudowny klimat. Dzieci i dorośli mogą poszaleć na karuzelach. Dużo ich nie ma, a mi samo patrzenie na nie wystarczyło. Moja ośmiolatka ciągnęła mnie na łańcuchową ( niżej na zdjęciach jest pokazana ), ale chyba nawet jakby mi dopłacali, to bym na nią nie weszła. Cóż odwagi na takie rewelacje mi brakuje :) Podziwiam ludzi, który korzystają z takich atrakcji i troszkę im zazdroszczę tej odwagi, bo coś czuję, że to musi być fajne przeżycie. Oprócz karuzeli, jak to na kiermaszu można kupić różne rzeczy. Sporą atrakcją jest labirynt zrobiony z choinek. Jedyną wadą tego kiermaszu jest to iż jest tak dużo ludzi, że ciężko się chodzi, a nawet robią się korki - tak, tak korki na chodniku, hehe. Jednak jest tak klimatycznie i świątecznie, że nie mogłabym nie pojechać do Edynburga o tej porze roku i nie zobaczyć tego wszystkiego. Naprawdę warto.